Soki to jeden z najpopularniejszych elementów codziennej diety. Dobowo powinniśmy bowiem wypijać około 1,5 do 2 litrów płynów, a owocowe i warzywne soki stanowią niezwykle smaczną alternatywę dla wody. Po soki sięgamy więc wszyscy – cenią je zarówno seniorzy, jak i mali, najbardziej wymagający smakosze – dzieciaki. Podświadomie też uznajemy soki za zdrowe – jednym z pierwszych kroków w kierunku zmiany diety na korzystniejszą dla organizmu jest właśnie wprowadzenie do menu owocowych specjałów. Pragniemy jednak zwrócić uwagę na fakt, że zawsze należy zachować rozsądek i ostrożność. Rynek rządzi się bowiem swoimi prawami, a z perspektywy producenta nierzadko istotniejsza wydaje się być ekonomia, aniżeli dobro konsumenta. Zanim zdecydujemy się na zakup soku, po który sięgnie cała rodzina – a w tym ci najmłodsi, o najwrażliwszym układzie pokarmowym – warto gruntownie zapoznać się z etykietą wybranego produktu, a przede wszystkim dowiedzieć się, w jaki sposób został on przygotowany. Istnieją bowiem dwie główne metody produkcji soków – zdecydowanie korzystniejsze dla zdrowia, naturalne tłoczenie oraz nieco oszukane rozcieńczanie wodą owocowego koncentratu. Spróbujmy więc porównać obie metody.

Zacznijmy od tłoczenia. Bez wątpienia to metoda szybka i stosunkowo prosta, w której jakość soku zależy wyłącznie od wykorzystanego surowca – owoców. Proces produkcji rozpoczyna się od zebrania owoców, wyselekcjonowania ich – celem wybrania jak najbardziej dorodnych – a następnie oczyszczenia. Potem zaś owoce trafiają do maszyny tłoczącej – są po prostu ściskane na walcach. Tak powstały sok podlega później wyłącznie pasteryzacji, która zapewnia dłuższe zachowanie świeżości. Do owocowego produktu nie dodaje się cukru, konserwantów, ani nawet wody – sok pozostaje całkowicie naturalny, pyszny, a przede wszystkim pełen cennych witamin i minerałów. Warto też zwrócić uwagę na ciekawy szczegół – w celu wyprodukowania jednego litra soku, producent potrzebuje na ogół kilku kilogramów owoców, co jedynie potwierdza wysoką jakość soku tłoczonego.

Na czym natomiast polega przygotowywanie soku 100 % (nie dajmy się zwieść obietnicom na etykietach) na bazie koncentratu? W wielu przypadkach okazuje się, że do produkcji soku nie używa się owoców dorodnych, wysokiej jakości, a koncentrat sporządza się z tak zwanego surowca odpadowego, a więc z owoców, które nie prezentują się już, ani nie smakują atrakcyjnie, a co więcej – ich prozdrowotne walory są znacznie uszczuplone. Po uzyskaniu z surowca soku, ze względów ekonomicznych dąży się do zmniejszenia jego objętości, a więc odparowuje się wodę, tworząc gęsty koncentrat, a także, przy użyciu substancji chemicznych, klaruje się go, pozbawiając przy tym naturalnych, cennych właściwości. Powstały koncentrat nierzadko przechowuje się przez długi czas i transportuje na znaczne odległości, a potem z zagęszczonego produktu odtwarza się pseudo-naturalny sok – rozcieńcza się koncentrat wodą, wzbogaca się go aromatami, a często również dodatkiem cukru i witamin. Czy więc w procesie przetwarzania owoce nie utraciły tego, co najlepsze?

Okazuje się zatem, że sok sokowi nie równy. To, co producent określa jako naturalne, w rzeczywistości często pozostaje niesprecyzowane i wprowadza konsumenta w błąd. Niezaznajomiony z zasadami produkcji nabywca sięga po produkt w teorii zdrowy, w praktyce zaś pełen sztucznych dodatków i ulepszaczy. Gwarancją wyboru tego, co najlepsze, jest natomiast sięganie po naturalne, tłoczone soki pozbawione dodatku wody, cukru i konserwantów. Wszystkim, którzy wciąż mają wątpliwości polecamy choć raz spróbować soku tłoczonego – tego smaku się po prostu nie zapomina!