Choć medycyna wciąż jeszcze nie jest doskonała, a przed światem nauki piętrzy się wiele na dzień dzisiejszy nierozwiązywalnych problemów, to w rękach lekarzy spoczywa narzędzie diagnostyczne o niepodważalnej wartości – nieskomplikowana, niedroga, łatwo dostępna i szybka morfologia krwi obwodowej.

Z reguły nie przepadamy za fotelem w gabinecie zabiegowym punktu pobrań i z dozą niepewności przyglądamy się przygotowującej probówki i igłę pielęgniarce. Nie sposób jednak nie dostrzec zalet regularnego wykonywania badań krwi, które z pewnością biją na głowę krótkotrwały dyskomfort związany z ukłuciem. Morfologia pozwala bowiem ocenić komórki krwi – erytrocyty, leukocyty i trombocyty – pod kątem ich ilości, jak i jakości (określanej między innymi na podstawie ich wielkości i kształtu). Badanie krwi dostarcza więc informacji na temat produkcji poszczególnych składników krwi w organizmie, dostarczania tlenu do tkanek i narządów, wydolności układu odpornościowego, zdolności krwi do krzepnięcia, a pośrednio morfologia pozwala również ocenić poziom zgromadzonych w ustroju witamin i mikroelementów.

Każdy wynik morfologii krwi obwodowej powinien być oczywiście skonsultowany z lekarzem zlecającym badanie i w razie określonych nieprawidłowości należy wdrożyć odpowiednie leczenie. Co jednak, jeśli badanie krwi wykazuje jedynie drobne odchylenia od normy – minimalnie różniące się od wzorców wartości, które nie stanowią wskazań do rozpoczęcia terapii farmakologicznej, ale jednocześnie wciąż budzą niepokój pacjenta i są przyczyną dyskretnych dolegliwości? Wówczas najrozsądniejszym rozwiązaniem jest modyfikacja diety – zastąpienie pozbawionych wartości elementów jadłospisu zdrowymi, dostarczającymi niezbędnych witamin i minerałów składnikami. Jak to zrobić? Oczywiście przy pomocy owoców i warzyw, których (na szczęście) nie musimy spożywać wyłącznie na surowo, ale możemy cieszyć się nimi również pod postacią pysznych soków.

Wszystkim tym, którzy chcieliby w naturalny sposób wpłynąć na liczbę i jakość swoich czerwonych krwinek, polecamy sok z buraka. Jeśli ktokolwiek obawia się napoju o szlachetnej, czerwonej barwie ze względu na jego wyrazisty smak, może łączyć sok z buraka z innego rodzaju sokami – w tej roli świetnie sprawdzi się sok z jabłek czy marchwi, które doskonale uzupełnią prozdrowotne właściwości buraka. Regularne sięganie po szklankę wartościowego napoju (intensywną, naturalną kurację można rozpocząć od 2-3 porcji soku dziennie przez siedem dni) pozwoli wyrównać niedobory kwasu foliowego – związku niezbędnego do prawidłowej biosyntezy erytrocytów. Dzięki zdrowemu sokowi możliwy jest wzrost wytwarzania krwinek czerwonych i redukcja przykrych objawów związanych z ich niedostatecznym poziomem. Sok z buraka wspomaga walkę z przewlekłym zmęczeniem, brakiem energii, apatią, sennością, trudnościami w koncentracji, a nawet bólami głowy, a wszystko to dzięki właściwościom intensyfikującym krwiotworzenie!

Jeśli natomiast niepokoi Cię niedobór odpowiedzialnych za obronę organizmu przed drobnoustrojami krwinek białych, który znajduje odbicie w nawracających infekcjach i spadku odporności, w Twoim codziennym menu zdecydowanie powinny pojawić się soki cytrusowe oraz te zawierające dodatek pietruszki. Oba rodzaje napojów stanowią prawdziwą kopalnię witaminy C, która oprócz działania przeciwstarzeniowego i przeciwnowotworowego, wykazuje również zbawienny wpływ na liczbę i aktywność krwinek białych.

Jak więc można się przekonać, sekretem nieinwazyjnego poprawienia wyników morfologii krwi obwodowej, a tym samym zredukowania przykrych objawów takich jak nawracające infekcje, męczliwość, brak energii i wiele, wiele innych, jest uzupełnienie poziomu witamin i mikroelementów. Jeśli więc można dostarczyć organizmowi prozdrowotnych składników naturalnie i bez niepożądanych działań ubocznych, to czy istnieje sens sięgania po witaminy z aptecznej półki obfitujące w substancje chemiczne, wypełniające i dodatkowe?